Droga Krzyżowa Chełmiec - świadectwa uczestników
Bardzo głęboko przeżyliśmy Drogę Krzyżową w Boguszowie-Gorcach, w której uczestniczyliśmy jako Oaza Rodzin Domowego Kościoła w dniu 20 marca 2010 roku.
Rozważaliśmy poszczególne stacje, zastanawialiśmy się nad naszym małżeństwem, naszą rodziną, naszymi dziećmi i nad naszym codziennym życiem. Ten czas wędrówki z Krzyżem naszego Pana dał nam możliwość zatrzymania i spojrzenia, gdzie jesteśmy i dokąd dążymy. Odpowiedzieliśmy sobie jako małżonkowie na pytanie: Czy pomagam małżonkowi nieść jego codzienny krzyż? Czy na co dzień mamy odwagę przyznać się do Chrystusa? Wróciliśmy do domu z nowymi wartościami duchowymi, umocnieni wspólną modlitwą, napełnieni Bożą Łaską ze spotkania z cierpiącym, ale kochającym Chrystusem z Kalwarii. Razem z Chrystusem nieśliśmy Krzyż naszych grzechów, zaniedbań, obojętności i braku odpowiedzialności. Zrozumieliśmy, że do Chrystusa można dojść jedynie niosąc swój codzienny krzyż.
Bożena i Jacek Zaremba
( Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego
Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego Wałbrzych-Podzamcze)
*****************
Panie podczas Drogi Krzyżowej niosłem Twój krzyż, który był dla mnie bardzo lekki. Szedłem Twoją drogą na Golgotę, miałem wygodne buty, ubranie i było mi dobrze. Ze mną szli przyjaciele i przychylni ludzie. Panie mój, jakże ty musiałeś cierpieć. Zbite ciało, poranione nogi, ciernie wbijające się w skroń i ciężki krzyż. Wokół Ciebie prześmiewcy, szydercy i zdrajcy. Wiem, że szedłeś mnie zbawić. Konałeś i myślałeś o mnie. Panie dziękuję Ci za to. Poniosłeś największą ofiarę. Daj mi siłę, żeby Twojego cierpienia nie zmarnować.
Krystian - Twój dłużnik
******************
Ta Droga Krzyżowa była pierwsza.... pod wieloma względami...
To moja pierwsza Droga Krzyżowa na górę Chełmiec,
to moja pierwsza Droga Krzyżowa we wspólnocie rejonu Wałbrzych Domowego Kościoła,
to pierwsza Droga Krzyżowa Rejonu Wałbrzych na górę Chełmiec....
Ta Droga Krzyżowa była wyjątkowa.... pod wieloma względami....
Wyjątkowa, bo wymagała wysiłku,
wyjątkowa, bo chętnych do niesienia krzyża nie brakowało,
bo nie pozwoliła przejść obojętnie i bez zaangażowania, bo pozwoliła mi "wypłynąć na głębię".
Dziękuję Ci Panie za tą jedyną i wyjątkową Drogę Krzyżową, za tą okazję do szczególnej rozmowy z Tobą.
Tomek
