Kolejny tydzień Wielkiego Postu
Czas przygotowania, może czas przemienienia, a na pewno czas oczekiwania na wielkie wydarzenia, które mają nastąpić. W centrum tych chwil jest krzyż. Krzyż, który wieszamy w domach, czasami na szyi. Krzyż, który jest zawsze w kościele. Symbol upadku i powstania, symbol śmierci i zmartwychwstania. Ważny element każdej drogi krzyżowej. Krzyż, na którym Jezus oddał swoje życie za moje i Twoje grzechy. Krzyż skropiony krwią Zbawiciela Świata.
Czym jest dla mnie?
Czy tylko nic nie znaczącym symbolem, tradycją... Mówimy o krzyżu, śpiewamy o krzyżu. A kiedy przychodzi- często jesteśmy zaskoczeni i oburzeni. Pytamy - dlaczego ja... kłócimy się z Panem Bogiem, chcemy zrzucić to ciężkie brzemię z pleców. Zabiegamy o to, aby nasza droga była wygodna a jarzmo lekkie. W tym zabieganiu często zapominamy dokąd tak naprawdę dążymy, co jest dla nas najważniejsze.
Jezus przez swoją drogę krzyżową pokazał nam, czym powinien być dla nas krzyż. Powiedział - jeżeli chcesz mnie naśladować, to zaprzyj się samego siebie, weź swój krzyż na każdy dzień i choć ze mną...
W krzyżu Jezusa kryją się wszystkie nieszczęścia wszystkich ludzi, jacy żyli, żyją i żyć będą na tym świecie. W krzyżu Jezusa są wszystkie nasze krzyże. Z Krzyża Jezusa czerpiemy siłę i wytrwanie.
Krzyż nie jest tylko znakiem cierpienia i śmierci. Krzyż jest znakiem Nadziei. Krzyż jest znakiem Miłości - to szeroko otwarte ramiona gotowe zawsze nas przytulić, dać pociechę i zrozumienie, odpuszczenie win i przebaczenie. Jezus wprawdzie umarł na krzyżu i został złożony w grobie, ale trzeciego dnia zmartwychwstał. Zmartwychwstał dla mnie, dla ciebie, dla nas wszystkich.
Ks. Twardowski tak napisał:
Dlaczego krzyż? Uśmiech. Rana głęboka. Widzisz, to takie proste kiedy się kocha.
Krzyż - prosty, drewniany, czasami ozdobny, ale zawsze ten sam - symbol śmierci i Zmartwychwstania. Znakiem krzyża rozpoczynamy i kończymy dzień, jest z nami, gdy się rodzimy i gdy umieramy. W krzyżu jest nasza siła i moc, nasze zmartwychwstanie.
